Nadal spora liczba Frankowiczów, bo może to być nawet około 300 tys., nie zdecydowała się na zakwestionowanie swojej umowy kredytu powiązanej z walutą obcą. Powinni się oni pospieszyć, bowiem z końcem 2025 r. ich roszczenia mogą ulec częściowemu lub całkowitemu przedawnieniu.
Streszczenie
Frankowicze, którzy jeszcze nie pozwali banku, mają czas tylko do końca 2025 roku – po tej dacie ich roszczenia mogą się przedawnić. Kluczowe znaczenie ma wyrok TSUE z 2019 r., od którego sądy mogą liczyć bieg przedawnienia. Nawet spłacone kredyty można podważyć, a roszczenia można dochodzić indywidualnie – niezależnie od sytuacji rodzinnej czy zawodowej.
Roszczenie kredytobiorcy może się przedawnić
Przedawnienie roszczenia o zapłatę przysługującego kredytobiorcy względem banku ulega przedawnieniu. Co do zasady prawo cywilne wskazuje na termin przedawnienia, który wynosi 6 lat (przed 2018 rokiem termin przedawnienia wynosił 10 lat).
Termin przedawnienia leży liczyć od dnia kiedy kredytobiorca dowiedział się o wadliwości swojej umowy kredytu. Najczęściej jest to więc chwila gdy kredytobiorca wystosował do banku pismo z wezwaniem do zapłaty lub reklamacją.
Sąd może uznać, że chwilą, w której konsument — kierując się rozsądnym podejściem — powinien był dowiedzieć się o możliwości zakwestionowania swojej umowy, jest 3 października 2019 roku, czyli data ogłoszenia wyroku TSUE w sprawie Raiffeisen przeciwko Dziubak. Przyjęcie takiej interpretacji skutkowałoby tym, że roszczenia konsumenta uległyby przedawnieniu z końcem 2025 roku, przynajmniej w części.
Dlaczego nadal jest tak dużo umów, które nie zostały zakwestionowane?
Mimo że Frankowicze wygrywają około 98% spraw sądowych, nadal są tacy, który nie skierowali sprawy do sądu. Część z tych osób nie wie, że jest taka możliwość – tyczy się to głównie kredytów spłaconych. Jeżeli bowiem kredytobiorca nawet kilka lat temu spłacił kredyt, to dalej może odzyskać nadpłacone pieniądze.
Innym powodem mogą być nieporozumienia między kredytobiorcami, bowiem wiele kredytów zawierały małżeństwa, które w późniejszym czasie rozstały się. Relacje między byłymi małżonkami nie rzadko są napięte, stąd też współpraca przy sprawie kredytowej może być niemożliwa. Jednak w tym przypadku powinni oni wiedzieć, że w postępowaniu dotyczącym kredytu frankowego nie występuje obowiązkowe współuczestnictwo wszystkich kredytobiorców, co pozwala każdemu z nich dochodzić roszczeń wobec banku indywidualnie, bez konieczności działania wspólnie z innymi kredytobiorcami.
Warto też wiedzieć, że wykształcenie ani doświadczenie zawodowe kredytobiorcy nie mają znaczenia dla możliwości zakwestionowania umowy kredytu CHF. Ważny jest bowiem sposób informowania przez bank w konkretnym przypadku. A zatem nawet pracownik banku może unieważnić swój kredyt.